Zosia Samosia

Nie, ten post nie będzie o wierszyku  z dzieciństwa choć tak sugeruje tytuł :)   Będzie on o mnie, bo kiedyś byłem taką Zosią Samosią w dziedzinie programowania.  Zawsze  myślałem „CMS? nie nie – ja sam…”. Teraz po kilku latach zastanawiam się skąd się to wzięło, skąd u mnie takie podejście, raczej jestem leniwy więc powinienem chętnie używać cmsów :) .  Choć z tym lenistwem to tak różnie bywa, ostatnio potrafię wstawać przed 7 tylko po  to, żeby sobie popracować, ale nie o tym miał być ten post. Pierwszą stroną jaką zrobiłem była strona na jakiś konkurs chyba z religii, w tej chwili dokładnie nie pamiętam bo było to w gimnazjum. Potem była jakaś strona szkoły, a potem  programowanie mnie interesowało coraz bardziej. Pierwszą książką na ten temat była „PHP. Od podstaw” z Helionu, wtedy przepadłem na dobre, już wiedziałem co będę w życiu robił :) . I przez dość długi czas pisałem sobie różne rzeczy, od prostych skrypcików po bardziej złożone.  Milowym krokiem w mojej drodze programisty była pierwsza poważna praca.  Zacząłem pracować dla portalu MojaBochnia.pl i pokrewnych, tam moim głównym zajęciem było pisanie pluginów do WordPressa, wtedy zmieniło się moje podejście do CMSów  i innych „wspomagaczy”.  Z Moją Bochnią wiążą się różne ciekawe projekty ale to temat na inny wpis.  Po gruntownym poznaniu WordPressa zacząłem na nim robić przeróżne strony i przekonałem się, że to dużo lepsze niż  „ja sam…” . Po jakimś czasie odczuwałem potrzebę poznania jakiegoś frameworka, zastanawiałem się naz ZendFramework i Symfony, ale ostatecznie wybrałem Pythonowe Django :) , które od razu polubiłem, zresztą tak samo jak Pythona.  W tej chwili chyba robię następny milowy krok bo zacząłem współpracę z pewną firmą, ale o tym może potem…

Życie według kalendarza

Dopadło mnie… Uświadomiłem sobie ostatnio, że muszę popracować nad organizacją swojej pracy. Nazbierało się trochę obowiązków i zadań do wykonania, a ja sporo czasu traciłem na rzeczach typu, przypomnienie sobie co właściwie miałem zrobić :) .  Pierwszym krokiem było znalezienie jakiegoś narzędzia które mi w tym pomoże, po poszukiwaniach i testach, zdecydowałem się na… Google. Kalendarz google powinien mi wystarczyć do zaplanowania sobie dnia pracy, spotkań itp.  Zastanawiałem się też nad jakimś rozwiązaniem offline ale nie zawsze mam ze sobą komputer więc google wydaje się lepsze bo online :)

Kolejną rzeczą na której tracę sporo czasu jest spanie,  będę się starał wstawać wcześniej, żeby  wydłużyć sobie dzień,  szkoda, że nie ma narzędzia które by mi to ułatwiło :) choć z  googlem nigdy nic nie wiadomo xD

A jak wy sobie radzicie z organizacją pracy?

Django vs. WordPress – czyli o różnicy poglądów

W związku z rozbudową sieci telewizorów w marketach pojawił się problem zarządzania nimi, a właściwie zarządzania przez redakcję, a nie adminów bo adminowi do szczęścia potrzebna jest tylko konsola :) . Padła idea napisania panelu administracyjnego który by zintegrował całą kontrolę nad telewizorami i emisją  materiałów. Pomyślałem Django+Python i jazda… ale nie tak szybko, po konsultacjach z szefami okazało się, że jedynym rozwiązaniem  jakie dopuszczają jest WordPress. Głównym argumentem była stabilność  i dobra znajomość WP przez redakcję.  Z biznesowego punktu widzenia może i jest to bezpieczniejsze rozwiązanie, ale od strony programistycznej dużo lepszym rozwiązaniem jest Django. Moim zdaniem warto zaryzykować, ale cóż… ja tam tylko sprzątam ;)

Powrót…

Dawno mnie tu nie było, ale w moim życiu sporo się działo. We wtorek 13 kwietnia zaręczyłem się z moją ukochaną Darią. Od tego czasu jesteśmy parą szczęśliwych narzeczonych :) Data może zastanawiać, ale już wyjaśniam, 13 kwietnia 2009 wszystko się zaczęło. Zaprosiłem Darię na Blues meeting i od tego czasu jesteśmy razem. Właściwie zaczęło się od pewnego plakatu w szkole.  Z Blues meetingiem wiąże się pewna zabawna historia, może kiedyś o niej napiszę…

Flowplayer

Podczas tworzenia telewizji portalowej stanęliśmy przed wyborem playera, który odtwarzałby nasze filmy z przerwami na reklamy.  Początkowo myśleliśmy o JW Player, jednak za możliwość wstawiania reklam trzeba zapłacić. Potem ktoś podrzucił temat Flowplayera. Można go używać komercyjnie, jedynym mankamentem jest logo flowplayera przy odtwarzaniu filmów w fullscreenie,  chcąc umiescić własne logo musimy wykupić licencję, licencja na  jedną domenę kosztuje 95 $, na 100 domen 395 $, a na nielimitowaną liczbę domen 1450 $.  Po wstępnym rozpoznaniu i testach zrobionych przez Piotra wiedzieliśmy, że to rozwiązanie dla nas. Nie będę tu opisywał możliwości tego playera bo ma on doskonałą dokumentację z mnóstwem przykładów. Dodam tylko, że konfiguracja playera jest bardzo elastyczna i większość rzeczy można bardzo łatwo oprogramować.   Poniżej reklama na której testowaliśmy playera, chyba nie muszę dodawać, że znam ją na pamięć ;)

Małe podsumowanie

Jakoś tak mi się zebrało, żeby podsumować te kilka wpisów które się tu pojawiły.

Pierwszy post jest z datą 11.10.2009, następny pojawił się za równe 4 miesiące, potem nowe posty pojawiały się już częściej :) .  Statystyki na blogu prowadzę od 10 lutego, do dziś zanotowałem 445 odwiedzin i 942 odsłony strony, myślę, że to niezły wynik jak na takiego bloga o niczym :) , cały czas obserwuję tendencję wzrostową.  Pojawiło się kilka komentarzy, które wprowadziły jakieś życie na bloga.

Ostatnio uzupełniłem stronę  O mnie i dodałem stronę Moje projekty

Columbus – jest progres :)

Mamy postęp w pracach nad grą. Co prawda chłopaki się ostatnio coś obijają :) .  Ale za to ja pracuje. Strona główna pocięta, poskładana, pozostało jeszcze dopasować czcionki i przygotować content. Widok po zalogowaniu gracza też pocięty, na razie na grafice która z wersją docelową wspólny ma chyba tylko rozmiar . W panelu gracza powstało  jeszcze kilka ajax’owych bajerów ;) .

Może jeszcze kilka słów o Django. Szczerze mówiąc myślałem, że będzie trudniej, a tu niespodzianka. Po zrozumieniu podstawowych zasad działania tego frameworka, dość łatwo przychodziło mi tworzenie aplikacji. Pod ręką zawsze miałem djangobook i dokumentację. Dokumentacja jest bardzo obszerna, sporo przykładów, w moim odczuciu jedna z lepszych jeśli chodzi o projekty open-source. Warto również wspomnieć o bibliotece Pythona Stworzonej przez Piotra „Riklaunima” Malińskiego www.python.rk.edu.pl

Na zegarze 1:35, sam nie wiem czy iść spać czy jeszcze coś zaprogramować…

A jednak nie PHP – słoń ustąpił wężowi :)

Zespół programistyczny Columbusa  w składzie ja i  hmm…  ja :) zdecydował, że Columbusa napisze w Pythonie a nie w PHP.  Pisałem coś w Pythonie i pomyślałem „Całkiem przyjemny język, czemu by nie napisać w nim  Columbusa”.  Potem zrobiłem małe rozeznanie w ORM’ach i frameworkach. Po wielu godzinach spędzonych na forach i w dokumentacji, wybrałem Django. Zainstalowałem w mojej piaskownicy i po paru godzinach zabawy stwierdziłem, że to jest to czego szukam.  Następną czynnością było oczywiście zainstalowanie go na serwerze Columbusa. Na chwilę obecną pracuję nad rejestracją i logowaniem graczy, a Django bardzo mi w tym pomaga :)